Z coraz większą przyjemnością zauważam, że mój najnowszy praktykant, który szkoli się na specjalistę ds. zaopatrzenia jest najinteligentniejszym młodym człowiekiem, z jakim do tej pory mi się pracowało. Nie zdarzyło się jeszcze, by jakiś młody człowiek łapał tak szybko co do niego należy i jakie są jego obowiązki. Do tej pory trafiał mi się raczej trudny materiał do oszlifowania, a tym razem stało się zupełnie inaczej, za co jestem losowi bardzo wdzięczny.

Marcel to młody chłopak, który już na pierwszym roku studiów postanowił zacząć zbierać doświadczenie zawodowe. Nie dziwię się, że pracodawca zgodził się go przyjąć na praktyki, bo chłopak od razu wzbudza zaufanie i sprawia, że darzy się go sympatią. Nietrudno mi wyobrazić sobie szefową naszego działu kadr, która poznawszy Marcela od razu zapragnęła dać mu szansę i spełnić jego zachciankę. Pani Magda znana jest ze swojej dobroci serca i wielkodusznych pomysłów, dlatego przyjęcie Marcela na praktyki w dużej mierze jest na pewno jej zasługą.

Od chwili rozpoczęcia praktyk Marcel zadziwia mnie swoją bystrością umysłu i tym, że mimo młodego wieku zdaje się świetnie rozumieć zasady rządzące rynkiem zaopatrzenia, specjalista ds. zaopatrzenia Radom. Gdyby ten chłopak był trochę starszy na pewno oponowałbym za  tym, żeby zostawić go w firmie przynajmniej na jakiś czas na stanowisku mojego asystenta. Taki asystent bardzo by mi się przydał, bo pracy u nas w firmie jest co nie miara, a mi często zdarza się zostawać po godzinach i nadrabiać zaległości. Dzięki Marcelowi zaległości nie widziałem już od 1,5 miesiąca.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *