Spożytkowana energia

8 kwietnia 2014przez Szymon0

Wczoraj w pracy dostałam małą premię uznaniową od szefa i korzystając z nieoczekiwanego przypływu gotówki postanowiłam czym prędzej zrealizować wszystkie swoje plany zakupowe, jaki miałam na kolejny miesiąc. Jako specjalista ds. zaopatrzenia Głogów zarabiam całkiem nieźle, jednak nie zawsze wystarcza mi środków, by iść poszaleć na zakupach. Zazwyczaj muszę oszczędzać, bo mam do spłaty spory kredyt hipoteczny, jaki zaciągnęłam dopiero trzy lata temu.

Premię od szefa na pewno mogłabym odłożyć na konto oszczędnościowe i przeznaczyć ją na wcześniejszą spłatę kredytu, jednak tak dawno nie byłam na zakupach i nie robiłam czegoś dla siebie, że nie mogłam się oprzeć przed pójściem do galerii handlowej i wydaniem 800 złotych premii za jednym zamachem.

Jak postanowiłam tak też zrobiłam i po pracy, zamiast wrócić jak zwykle do domu, wsiadłam w samochód i pojechałam do Zielonej Góry do galerii. Na dojazd straciłam ponad godzinę, ale było warto. Przez bite pięć godzin, aż do zamknięcia sklepów, chodziłam po butikach i wybierałam sobie ładne ubrania. Nie omieszkałam również zajrzeć do sklepów kosmetycznych, w  których nabyłam nową szminkę, błyszczyk, pędzel do różu i puder mineralny.

Z zakupów wróciłam bardzo zmęczona, ale i bardzo szczęśliwa. W końcu mogłam zaszaleć tak, jak na to zasługuję! Wszystko dzięki mojemu hojnemu pracodawcy, któremu za tą premię będę wdzięczna do końca życia, a przynajmniej do końca tego tygodnia.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *