Podczas nierzadkich spotkań rodzinnych, jakie mają miejsce w domu moich rodziców nieodmiennym tematem rozmów i plotek jest sytuacja zawodowa i osobista mojego najstarszego brata, Romka, który od kiedy rozstał się ze swoją żoną, odszedł do kobiety poznanej przez Internet i wyprowadził do Płocka. Jeszcze dwa lata temu nasza rodzina wydawała się być niezniszczalna i bardzo związana, a tu nagle wszystko odmienił głupi wybryk mojego brata.

Z chwilą wyprowadzki Romka nasza rodzina podzieliła się na dwa obozy. Jeden obóz stanowią mężczyźni, którzy uważają, że skoro Romanowi źle było w małżeństwie to dobrze zrobił, że się z niego wyplątał, choć może nie zrobił tego zbyt umiejętnie. Najważniejsze, że teraz jest szczęśliwy, żyje w zgodzie ze swoją Magdaleną i ma świetną, nową pracę, specjalista ds. zaopatrzenia Płock.

W drugiej grupie (dużo liczniejszej) znalazły się same kobiety i kilku mężczyzn, którzy postępek Romka uważają za niemoralny, nieetyczny i bardzo nie na miejscu. Ta grupa identyfikuje się z bólem żony Romka, która nadal tą żoną pozostaje, bo nie doszło jeszcze do rozprawy sądowej. Szczerze mówiąc, nie wiem czy kiedykolwiek Romek dostanie rozwód, bo jego żona, Jola jest tak bardzo upokorzona całą tą sytuacją i tak bardzo nienawidzi swojego męża, że na pewno będzie starała się mu we wszystkim robić pod górkę. Jolka nigdy nie pogodzi się z odejściem Romka, którego bardzo kochała.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *