Zmiana indukuje zmianę

8 kwietnia 2014przez Szymon0

Zajmowanie się zaopatrzeniem i zakupami nigdy nie było moją dobrą stroną, dlatego nie wiem jakim cudem udało mi się zdobyć pracę specjalisty ds. zaopatrzenia, którą wykonuję od przeszło czterech miesięcy. O dziwo, nie idzie mi aż tak źle, jak się spodziewałem, a na swoim koncie mam już pierwsze sukcesy, specjalista ds. zaopatrzenia Mysłowice.

Nie bardziej niż ja zaszokowani są moi rodzice, dla których od zawsze jestem tym synem, któremu matka natura poskąpiła i umiejętności i talentu do czegokolwiek. Najlepsze cechy ojca i matki odziedziczył mój starszy brat, natomiast ja byłem jedynie wypadkiem przy pracy i takim wypadkiem pozostałem.

Z wielkimi trudnościami udało mi się skończyć studia na kierunku „transport”, a jeszcze gorsze było znalezienie pierwszej pracy. Nikt nie chciał mnie przyjąć, bo pracodawcom przeszkadzał mój brak doświadczenia i słaba prezentacja na rozmowach kwalifikacyjnych. Wiedziałem, że nie mam zbyt dużych szans na dobrą posadę. Nie chcąc dłużej przebywać na bezrobociu i podsycać złośliwych komentarzy rodziców i brata zatrudniłem się jako zwykły kierowca samochodu dostawczego. To właśnie z tej posady po czterech latach awansowałem na specjalistę ds. zaopatrzenia. Awans był dla mnie niespodzianką, podobnie zareagowali moi bliscy.

Od kiedy jestem specjalistą negatywne komentarze na temat moich zdolności jakoś przycichły, a rodzice coraz częściej mówią na mój temat coś dobrego. Powoli zmienia się całe moje życie.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *