a103Spokojnie, zaopatrzenie nie zając, nie ucieknie, dlatego mogę sobie zrobić kilka minut wolnego od pracy w charakterze specjalisty ds. zaopatrzenia Słupsk. Cóż, nie będę ukrywał, że jest inaczej, ale od pewnego czasu zupełnie przestało mi zależeć na pracy, na firmie i obowiązkach zawodowych, a wszystko dlatego, że wykonywane przeze mnie zajęcie strasznie mi się znudziło. Pracę załatwił mi mój ojciec, który jako inspektor BHP od czasu do czasu przyjeżdża do przedsiębiorstwa i kontroluje, czy wszystko jest tak, jak być powinno. Właściciel firmy miał parę długów wdzięczności w stosunku do mojego ojca, dlatego chętnie powierzył mi stanowisko specjalisty ds. zaopatrzenia i przeszkolił tak, bym umiał wykonywać swoje obowiązki. Początkowo praca całkiem mi się podobała, bo była czymś nowym – czymś, czego do tej pory nie znałem. Przyjemność sprawiała mi nauka nowych rzeczy, zamawianie towarów i czuwanie nad zaopatrzeniem magazynu, jednak z czasem to wszystko wydało mi się miałkie i bezsensowne. Zechciałem zająć się czymś innym, ale żeby to zrobić muszę albo znów poprosić ojca o pomoc, albo sam zabrać się za poszukiwania pracy.

Na razie nigdzie mi się nie spieszy i jeszcze przez parę tygodni postanowiłem pomęczyć się na obecnym stanowisku pracy. Zbieram na wakacje, na jakie mamy się wybrać razem z moją dziewczyną, a do tego potrzebuję pensji. Po urlopie raczej na pewno zaniosę wypowiedzenie i zacznę rozglądać się za czymś innym.